niedziela, 3 kwietnia 2011

Spaghetti z sosem z suszonych grzybów

Improwizowane dania są chyba najlepsze i ich smak zawsze zaskakuje... czasem jednak zdarza się, że nie tego się spodziewaliśmy co nam wyszło... ale tym razem wyszło znakomicie!


Porcja dla 2-3 osób

Sos:
10 g suszonych grzybów (można więcej... jak kto lubi)
1 cebula
1 ząbek czosnku
3 łyżki jogurtu naturalnego
3 łyżeczki zmielonych otrębów owsianych razem z siemieniem lnianym
natka pietruszki
sól, pieprz, oregano, bazylia, tymianek, mielony kminek

makaron spaghetti pełnoziarnisty

Grzyby odpowiednio wcześniej namoczyć. Jak zmiękną pokroić w kostkę i przełożyć do rondelka, wlać około szklankę wody i podgotować. Na patelni podsmażyć do zarumienienia drobno pokrojoną cebulę z czosnkiem i przełożyć do grzybów. Przyprawić i gotować wszystko razem ok 30-35 min. Jak wody za dużo odparuje dolać jej trochę, żeby się grzyby nie przypaliły. W osobnej miseczce wymieszać jogurt naturalny ze zmielonym otrębami i siemieniem lnianym, dolać pół szklanki wody, 3-4 łyżki gotującego się wywaru z grzybów i trochę soli. Dokładnie wymieszać. Przelać do rondelka z grzybami. Gotować aż do zgęstnienia się sosu. 

Makaron ugotować al dente, polać sosem i zajadać ;)

sobota, 26 marca 2011

Sernik dukanowski

Jakiś czas temu postanowiłam wziąć się za siebie i zapisałam się na siłownię. Po ciężkiej harówce jeszcze większe są wyrzuty sumienia jak coś słodkiego się zje.. więc zaczęłam szukać "chudych" ciast.. no i znalazłam. Ciasta na bazie diety Dukana są całkiem niezłą alternatywą dla łakomczuchów. Polecam odchudzającym się i dbającym o linię;) W kolejce stoi jabłecznik i kopiec kreta. Dziś uczta sernikowa... jutro spokojne spalanie jej na siłowni ;)


1 kg sera białego potrójnie mielonego (u mnie wiaderko TESCO)
1/2 szkl. cukru trzcinowego (wg diety Dukana jest zabroniony i zastępowany słodzikiem)
1 budyń śmietankowy (40g) bez cukru
4 jajka
skórka z 1/2 pomarańczy (zetrzeć na drobnych oczkach)
sok z 1/2 pomarańczy
1 laska wanilii (same ziarenka oczywiście)

Wszystkie składniki wrzucić do naczynia. Dokładnie zmiksować i przełożyć do blaszki (20x25) wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec 30 min w temp. 200 st. C a następnie skręcić piekarnik do 160 st. C i piec kolejne 45-60 min.
Żeby sernik się nie przypalił, to podczas pierwszej fazy pieczenia można przykryć wierzch folią aluminiową. Po ok. 30 min ją ściągnąć. Starać się nie otwierać za często piekarnika, bo sernik może opaść.

niedziela, 20 marca 2011

Muffiny marcepanowe

Mmmmm... ten marcepanowy zapach w domu podczas pieczenia... ;)


Suche składniki:
120 g startego na grubych oczkach marcepanu
1 szkl. mąki zwykłej
1 szkl. mąki pełnoziarnistej pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
1/2 szkl. drobnego cukru trzcinowego
szczypta soli

Mokre składniki:
200 ml mleka
2 jajka
1/3 kostki masła (rozpuścić w garnku i ostudzić)
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego

W osobnych naczyniach wymieszać suche i mokre składniki. Następnie połączyć zawartość obu naczyń i wymieszać niezbyt dokładnie.
Ciasto wykładać do formy od muffinek wyłożonej papilotkami do ok 3/4 wysokości papilotek.
Piec ok 25 min w temp. 200 st. C.

Przepis pochodzi z tej strony. Został troszkę przeze mnie zmodyfikowany.

wtorek, 8 marca 2011

Koktajl mango z jabłkiem

Kolejna zdrowa propozycja na śniadanie. Polecam!


200 ml jogurtu naturalnego (ja dałam 100 ml jogurtu i 100 ml mleka ryżowego, na które przepis znajdziecie tutaj)
1 jabłko
1/2 mango (zamiast mango można dać pół pokrojonej pomarańczy lub wyciśnięty z niej sok)
2 łyżki siemienia lnianego
1 łyżka otrąb owsianych
1 łyżka zarodków pszennych

Jabłko i mango kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do naczynia z jogurtem naturalnym i mlekiem ryżowym. Wrzucamy pozostałe składniki i blenderem miksujemy wszystko na jednolitą masę. Pijemy. Smacznego;)

Ja dodatkowo dodaje 1 łyżeczkę lecytyny sojowej... tak dla polepszenia pamięci;)

Mleko ryżowe

Ciekawa alternatywa dla zwykłego mleka. W porównaniu z mlekiem krowim, zawiera więcej węglowodanów, ale nie zawiera znaczących ilości wapnia i białka, a cholesterolu oraz laktozy - w ogóle.  Mleko ryżowe jest hypoalergiczne. Może być używane w wielu przepisach zamiast tradycyjnego, krowiego mleka, będąc dla organizmu lżejszym obciążaniem.


1/2 szklanki ugotowanego brązowego ryżu
2 szklanki wody

Ryż gotujemy na mleku z wodą (po ok 3/4 szklanki... ja na oko wlałam... w razie, gdy ryż nie jest jeszcze wystarczająco rozgotowany, a woda z mlekiem zostały już wchłonięte to można dolać jeszcze trochę) tak żeby wchłonął wszystko. Powinien być lekko rozgotowany. Następnie blenderem miksujemy go na papkę, przekładamy do garnka i wlewamy wodę. Gotujemy ok. 30 min. Następnie odcedzamy powstałe mleko przez gęste sitko od resztek ryżu.

Z ww. proporcji wyszło mi ok. 400 ml mleka ryżowego.

Ogólna zasada jest taka, że na 1 porcję ugotowanego ryżu dodajemy 4 porcje wody.

niedziela, 5 grudnia 2010

Muffiny piernikowe z czekoladą

Baaardzo mięciutkie i baaardzo piernikowe. Na jednej ciężko poprzestać. Polecam zdecydowanie;) 

P.S. Daruś... te są specjalnie dla Ciebie;) hehe


 Przepis na ok. 15-20 sztuk

Suche składniki:
1,5 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl. mąki orkiszowej (można dać razową lub 2 szkl. pszennej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżka przyprawy korzennej do piernika
1/2 szkl. cukru trzcinowego
szczypta soli

Mokre składniki:
1 jajko
50 ml oleju
1/2 szkl. mleka
1/2 szkl. maslanki
1/2 szkl. miodu
1 jabłko
100 g gorzkiej czekolady (ja dałam groszki czekoladowe do pieczenia)

W jednym naczyniu dokładnie wymieszać wszystkie suche składniki, zaś w drugim wszystkie mokre. Następnie płynne składniki przelać do suchych i wymieszać. Na koniec dodać starte jabłko na grubych oczkach. Blachę do muffinek wyłożyć papilotkami. Foremki wypełniać ciastem do ich 3/4 wysokości. Piec ok. 20-25 mim w temp. 180 st. C.

Przepis wynalazłam na tej stronie.

poniedziałek, 29 listopada 2010

Pampuchy

Smaki dzieciństwa... każdy wspomina je z nostalgią i szerokim uśmiechem. Taką potrawą dla mojego taty są Pampuchy. Chcąc sprawić mu przyjemność zrobiłam je na obiad :)


1 kg mąki
około 1/2 litra mleka
10 dkg drożdży (ja dałam mniej)
3 całe jajka i 2 żółtka
1/4 kostki mała
pół szklanki cukru

Mleko podgrzać. Drożdże rozpuścić z 5 łyżeczkami cukru i z 4-5 łyżkami ciepłego mleka. Zostawić aby drożdże się ruszyły. W międzyczasie rozpuścić masło w pozostałym ciepłym mleku (w razie potrzeby jeszcze trochę podgrzać). Jajka utrzeć z resztą cukru.
Gdy drożdże wyrosną, wlać je do mąki, dodać utarte jaja i mleko z masłem (nie wlewać wszystkiego na raz aby masa nie była zbyt rzadka, lepiej dolewać stopniowo).
Dokładnie wyrobić ciasto (aby odstawało od ręki). Tak wyrobione ciasto pozostawić do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto 'ponakłuwać' widelcem, odrywać po kawałku i formować małe bułeczki.
Układać na stolnicy posypanej mąka aby podrosły. Gdy ładnie już wyrosną parujemy je ok 10 minut.

W środek każdego pampucha można włożyć pieczarki lub na słodko z marmoladą bądź owocami. Można je podawać z sosem i surówka lub na słodko ze śmietaną.
Ja zrobiłam z marmoladą i polałam jagodami :).

niedziela, 28 listopada 2010

Kurczak w sezamie

Kolejny smaczny, i już sprawdzony, przepis z książki "Odchudzająca książka kucharska". Polecam!

  
2 udka z kurczaka
1 łyżeczka miodu
2 łyżeczki sezamu
1 łyżeczka soku z cytryny
sól, pieprz, zioła
1 woreczek soczewicy

Udka umyć (można usunąć kości), osuszyć i natrzeć solą, pieprzem i ziołami. Odstawić do lodówki na godzinę. Miód wymieszać z sezamem i sokiem z cytryny. Następnie tak przygotowaną miksturą natrzeć udka. Ułożyć w naczyniu żaroodpornym, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 50 min.
Podawać z soczewicą, ryżem, kaszą gryczaną... oczywiście według uznania;)

wtorek, 23 listopada 2010

Grzaniec z piwa

Grzaniec... na zimowe wieczory wprost idealny na ogrzanie się... a przy okazji żadne przeziębienie nie jest już nam groźne;)


0,5 litra piwa
2 łyżeczki cukru trzcinowego (ja dałam tylko 1 łyżeczkę)
łyżka miodu
kilka goździków
szczypta imbiru
szczypta cynamonu

Wszystko razem podgrzać, nie dopuścić aby piwo się zagotowało.

P.S. Nie prowadzimy po spożyciu alkoholu! ;)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Fale Dunaju

Pyszności ;) UWAGA! Na jednym kawałku na pewno się nie skończy...;)


1 margaryna
5 jaj
1 cukier waniliowy
30 dag cukru
30 dag mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2łyżeczki kakao
2 łyżeczki mleka
1 kg jabłek

Margarynę utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym. Stopniowo wrzucać po jednym żółtku. Białka ubić na sztywną pianę i dodawać do masy na przemian z mąką połączoną z proszkiem do pieczenia. Wszystko razem dokładnie wymieszać. Ciasto podzielić na 2 części. Połowę wylać na blachę. Do drugiej połowy dodać kakao i mleko, wymieszać i wyłożyć na białą masę.
Jabłka obrać i pokroić na plasterki i ułożyć na cieście. Piec do tzw. suchego patyczka (ok. 40- 50 min w temp. 180 st. C).

Masa:
2 1/2 szkl. mleka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
1 szkl. cukru
3 żółtka + 1 całe jajko
jeden budyń śmietankowy

Ze wszystkich składników ugotować budyń. Po wystygnięciu utrzeć z margaryną na pulchną masę. Wyłożyć na placek. Można polać go polewą czekoladową.